piątek, 3 grudnia 2010

Masownica a święta

Okres świąteczny to właściwie kwestia czasu. Za kilka dni rozpocznie się prawdziwa gorączka świątecznych zakupów. Przedsmakiem będą Mikołajki które wprawdzie są przedsmakiem prezentów świątecznych ale powoduje że rodzice muszą wybrać się po prezenty. Co z tym wszystkim ma wspólnego masownica? Bardzo dużo bo święta głównie kojarzą się z jedzeniem!

Każdego roku w każdej dziedzinie handlu zauważany jest wzrost sprzedaży produktów spożywczych. Nagle ludzie zaczynają jeść rybę (karp), nagle w ich domu pojawia się masa ciast czy różnorodne wędliny. Nie bierze się to z niczego. Aby Polacy mogli spokojnie zasiąść do stołu Wigilijnego należy wziąć się ostro do pracy. Zakłady produkcyjne zaczynają działać na większych obrotach....

Transportery rolkowe zaczynają szybciej się obracać a masownice przerzucać jeszcze więcej towarów. Zamówień jest dużo a rąk do pracy ciągle tyle samo. Doba również ma stałe 24 godziny i nic nie da się z tym zrobić. Takie są właśnie święta od kuchni a więc najpierw ciągła gonitwa a następnie ogromne odprężenie przy wigilijnej kolacji:)